Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przekrój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przekrój. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lipca 2013

Wcześniej zaczytywałam się "Wprost", co było prostą drogą do tego, abym szukała dalej idealnego tygodnika do czytania w autobusie. Ewoluowałam, i od stycznia jestem stała czytelniczką "Przekroju". Już w zeszłym numerze był artykuł o książkach, teraz temat pojawia się po raz kolejny. Jak tylko znajdę wcześniejszy numer, na pewno też przeskanuję artykuł (co wydaje mi się w sumie nielegalne... ale czego się nie robi dla książek! Ah, życie na krawędzi, ta adrenalina). 

Kwestia jest prosta - jak zarobić na czytelnikach książek, i tych papierowych, i tych elektronicznych? U nas rynek e-booków jest jeszcze w powijakach, chętniej ściągamy książki z internetu lub kupujemy je na amazonie. W moim przypadku jest to kwestia ceny, mam taką polską cechę namacalnego posiadania - jeśli książka elektroniczna jest w tej samej cenie co papierowa, to kupię tę papierową - którą fizycznie dostanę. Po przeczytaniu odstawię ją na półkę i będę miała namacalny dowód na to, na co wydałam moje 30-40 złotych. Oczywiście jak ze wszystkimi książkami, tak i istnieją wyprzedaże książek elektronicznych. W najbliższym czasie zamierzam z nich skorzystać, póki co - nie mam na ich temat opinii.

Wracając do artykułu z "Przekroju": Amazon monopolizuje rynek książek elektronicznych? Nie dajmy się! I tak oto na rynek wkracza Apple oraz mniejsze firmy, które stoją za Jobsem murem. Wyrywają część klientów z łapek Amazona tylko po to, aby zostać oskarżonymi o pomówienia i lobbowanie rynku. I komu dostaje się po łapkach? O tym w artykule. Miłej lektury!